poniedziałek, 18 sierpnia 2014

♥Hey, look at me, I'm here!♥ [1]

_______________Sebastian__________
Jej piękne blond,włosy,które rozwiewa wiatr.Te prześliczne niebieskie oczy.I ta minióweczka!
-Och ty zboczuchu,znów podglądasz Sonie?-Zapytał głos zza mną.
Zdezorientowany,odwróciłem się i ujżałem...nikogo ważnego.Ponownie odwróciłem się by podglądać tą boginie,stojącą niczym Julia na balkonie i czekającą na swego Reme'a.
-Sebastian-Odezwała się dziewczyna-Sebastian!
Krzykneła tak głośno,że z przerażenia aż poskoczyłem.
-Czego!?-Krzyknołem , nieodrwyając wzroku od Soni.
-Jesteś dupkiem!-Oznajmiła i wybiegła z mojego pokoju.
Niech biegnie,gdyy się stęskni to wróci-Pomyślałem  dalej wpatrywałem się w sonie,przez okno.
___________Nikola____________
-Jesteś dupkiem!-Krzyknełam z łzami w oczach.
Nie wiedziałam co mam zrobić więc wybiegłam z jego pokoju,a potem z domu.
-Dlaczego?-Pytałam samą siebie-Dlaczego on mnie nie dostrzega!?
Mam na imię Nikola,chodze do pierwszej klasy liceum i przyjaźnie się z tym dupkiem...
Tak,może i jest hamską świnią ale.....kocham tego zboczonego prosiaka!Znamy się od przeczkola i to dosyć głupie...przez ten cały czas robiłam wszystko dla niego robiłam,tak jak każda przyjaciółka a on dla mnie nic....od bardzo dawna staram się wkońcu zerwać z nim znajomość,ale zawsze wracam do niego....echh przesto że znamy się od tak dawna , wiem o nim wszystko i ....musiałam akurat się zakochać!Pffffff....
____________Natan_____________
Wracałem do domu gdy ujżałem  Nikole pod domem tej szui Sebastiana.Och bidulka,nic nnie może zrobić...zakochhała się w tej świni.Tak bardzo chciałbym jej pomóc,ale nie moge...
Podeszłem do dziewczyny.Jak zwykle płakała.
-Nikol,daj sobie z nim spokój,dobrze?-Zwróciłem się do dziewczyny.
-Ja....nie...nie...nie moge!-Wyjąkała.
-No chodź-Oznajmiłem obejmując dziewczyne ramieniem.
Szatynnka wstuliła się wemnie a ja objołem ją drugim ramieniem.Gdy widze ją taką,normalnie....!
Czy ten cholerny dupek nie widzi że ja krzywdzi!?
-Dziękuje Nat-Wyszeptała.
-Zabije go....
-Przestań,to głupie.
-Nie,pujde tam i strzele go po tej jego gębie!
Odkleiłem się od dziewczyny i ruszyłem w strone domu Sebastiana.Szypko znalazłem się w jego pokoju,ma się te sposoby.Ten przygłup jak zwykle siedział przy oknie,wpatrując się w tą lalke barbie na balkonie.
Sonia zawsze była ładna,ale wredna i sztuczna.Podeszłem do chłopaka i klepnolem go po plecach by zwrócił na mnie uwagę.
-Czego!?-Zapytał widocznie znudzony.
-Nikola,pamiętasz ja jeszcze?!-Zapytałem sarkastycznie.
-Wybiegła z tąd,ale zaraz wróci...
-Serio?A co jak nie?
-Ona zawsze wraca!
-Dlatego traktujesz ją jak powietrze,tak?!-Krzyknołem oburzony.
-Przestań,to dziewczyna,zaraz jej przejdzie.
-Przegiołeś stary!-Oznajmiłem i z całym impetem przywaliłem brunetowi w twarz,z pięści.
________________________________
O,O nwm co powiedzieć O.O To opowiadanie opowiada o nastolatkach których łączy jedna rzecz:nie zauważają uczuć drugiej osoby.Z tąd ten tytuł ;>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz